Dzień 5 – Przeprawa promowa do Helsinek

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przejechanych km: 1470

Na lotnisku wstaliśmy przed piątą. Wróciliśmy do Ogórka i ruszyliśmy w stronę naszego terminalu. Musieliśmy być godzinę przed wypływem, czyli na 6:20. Gdy dojechaliśmy okazało się, że jest już sznur samochodów. Czekaliśmy aż otworzą szlabany i wjedziemy na nasz statek. Po chwili podszedł do nas Polak i poprosił o pomoc. Rozładował mu się akumulator i pytał czy mu pomożemy. Oczywiście wyskoczyliśmy z Ogórka i poszliśmy do jego auta.

Najpierw próbowaliśmy odpalić auto na popych, lecz było zbyt mało miejsca na to. Załatwiliśmy kable rozruchowe, połączyliśmy samochody i po kilku minutach pojazd odpalił. Czas zleciał bardzo szybko i chwilę później razem z Ogórkiem odebraliśmy bilety i czekaliśmy na wjazd na prom. Jeszcze raz dziękujemy portalowi Aferry.pl oraz Tallink Silja Line za sponsoring biletu.

Nasz statek był ogromny. Nie mogliśmy się doczekać gdy na niego wjedziemy i będziemy podziwiać widoki z niego. Na pasie, na którym oczekiwaliśmy zapaliło się zielone światło i  jako jedni z pierwszych mieliśmy przyjemność wjechać na prom. Parking na statku zajmował kilka pięter. Wysiedliśmy, wjechaliśmy windą na najwyższe piętro i udaliśmy się na rufę.

Prom ruszył. Mieliśmy świetny widok na Tallin. Na statku znajdowały się bary, sklepy, a nawet supermarket. Polak, któremu pomogliśmy polecał nam, żeby zrobić zakupy na statku, gdyż ceny w Finlandii będą dużo większe. My odpuściliśmy z tego pomysłu, wierząc w nasz czuły zmysł wyszukiwania promocji 🙂

Dopływaliśmy do celu. Naszą uwagę zwróciło wiele wysp. Zjechaliśmy ze statku i kierowaliśmy się za miasto. Ostatnie dni nas zmęczyły. Rozłożyliśmy się niedaleko budowy ścieżki rowerowej. Adrian z Pawłem rozłożyli namiot, a reszta ekipy poszła zwiedzać okolicę. Znaleźliśmy bardzo ładne jezioro. Pogoda jest tutaj w kratkę i po trzygodzinnym wylegiwaniu na pomoście zaczęło padać mocniej.

Wieczorem wróciliśmy do stolicy Finlandii opublikować wpisy i naładować baterie. W nocy ponownie wyjechaliśmy za miasto szukać noclegu… chociaż w nocy jest tutaj złym określeniem. Ciemno zrobiło się dopiero przed północą finlandzkiego czasu.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nasze obozowisko

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Odpływamy – Tallin z promu

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pierwsze jezioro w Finlandii

 

WIĘCEJ ZDJĘĆ W GALERII

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.Responses are currently closed, but you can trackback from your own site.

Comments are closed.