Dzień 21 – Bombowy Paryż

Dzień 21

Przejechanych km: 7330

Zaparkowaliśmy w tym samym miejscu, co dzień wcześniej, czyli na bocznej uliczce Pól Elizejskich. Udaliśmy się najpierw do katedry Notre Dame. Z zewnątrz widzieliśmy słynne chimery, a w środku m.in. pomnik Joanny D’Arc. Następnie poszliśmy do centrum Pompidou, w którym znajduje się muzeum sztuki nowoczesnej. Tam najbardziej przypadła nam do gustu wystawa, która imitowała dźwięki bitwy powietrznej za pomocą skrzeczących krzeseł oraz maszyn do szycia.

Przechodziliśmy obok Luwru oraz tym samym parkiem, co dzień wcześniej, i znaleźliśmy się na Polach Elizejskich. Znajduje się na niej wiele ekskluzywnych sklepów. Adrian przejechał się w symulatorze wyścigowym, Karol pierwszy raz siedział za kierownicą samochodu na prąd, a Artur znalazł się w sklepie sportowym PSG. Doszliśmy, tą ulicą, pod sam Łuk Triumfalny. Wyryto na nim nazwy miast, w których toczyły się bitwy, oraz nazwiska generałów. Nie wyszliśmy stamtąd dopóki nie znaleźliśmy wszystkich polskich dowódców.

Kolejnym celem była wieża Eiffla. Kupiliśmy bilety i zaczęliśmy wchodzić na górę. Do drugiego piętra można wejść schodami, a żeby dostać się na szczyt trzeba na tym piętrze kupić kolejny bilet. Niestety stanęliśmy w złej kolejce i gdy się zorientowaliśmy to kasę biletową akurat zamknęli nam przed nosem. Siedliśmy przy wejściu i zaczęliśmy czekać na ponowne otwarcie. Po chwili wkroczyła ochrona i zaczęła spychać nas w kierunku jednego z rogów podestu. Okazało się, że ktoś na szczycie zostawił wózek i zdecydowano, że dopóki policja nie sprawdzi go pod kątem bomby, to nikt nie wjedzie na górę. Czekając na rozwój wydarzeń, rozmawialiśmy z otaczającymi nas ludźmi. Policja się pojawiła, ale nic nie szło do przodu. W pewnym momencie, jakaś pani zaczęła się przepychać w stronę jednego z policjantów. Najprawdopodobniej był to jej wózek, gdyż parę minut później kupiliśmy już bilety. Z jednej strony szkoda straconego czasu, z drugiej strony – nie było tłoku, gdy wjechaliśmy na górę. Wielki Łuk Triumfalny oraz ogromny Luwr ze szczytu były takie malutkie. Widzieliśmy stamtąd również Grande Arche – łuk triumfalny ludzkości, który planowaliśmy zobaczyć z bliska.

Zeszliśmy z wieży, udaliśmy się jeszcze na Pola Marsowe i wróciliśmy do Ogórka. Postanowiliśmy sobie, że chociaż przejedziemy obok Sacre-Coeur, Placu Pigalle czy Panteonu. Paryż zapamiętamy jako miasto pełne zabytkowych miejsc, do którego można udać się nawet na tydzień i wszystkiego nie zobaczyć. W nocy wyjechaliśmy za miasto w stronę Luksemburgu.

 

20140821_164354

20140821_183730

20140821_193002

20140821_194013

20140821_202339

20140821_202608

20140821_130108

20140821_141433

20140821_144213

20140821_161405

20140821_144716

20140821_153500

20140821_163052

20140821_161818

20140821_210815

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.Responses are currently closed, but you can trackback from your own site.
  • Ewelina

    Gratulacje chłopaki! 🙂