Dzień 15 – Dojechaliśmy na Nordkapp!

Dojechaliśmy!

Dojechaliśmy!

Przejechanych km: 4085

Dzień wcześniej zdecydowaliśmy się zatrzymać kilka kilometrów od norweskiego miasta Lakselv, żeby mechanik wycenił nam naszą usterkę. Zaczęliśmy składać nasze obozowisko. Podeszła do nas dwójka Polaków z Białobrzegów. Opowiadali nam m.in swoje przeżycia jak to przemierzali Europę swoim Żukiem. Na koniec naszej rozmowy wymieniliśmy jedne z naszych znalezionych poroży na fanty.

Po pożegnaniu z Polakami pojechaliśmy do mechanika. W mieście znaleźliśmy warsztat, opisaliśmy problem, podaliśmy potrzebne informacje o samochodzie i czekaliśmy na wycenę naprawy. Najpierw dowiedzieliśmy się, że na uszczelkę będziemy musieli poczekać kilka dni. To dla nas jeszcze nie był problem. Po chwili przyszedł mechanik i oznajmił, że naprawa kosztować będzie 9778 koron norweskich, czyli ok. 4500zł. Makabra.

Nie zdecydowaliśmy się i pojechaliśmy na pobliskie lotnisko. Złapaliśmy tam Internet i popytaliśmy na forach internetowych o miejscach, gdzie możemy kupić silnik.

Nie chcieliśmy stać w miejscu, dlatego pojechaliśmy w stronę Nordkapp’u. Przez prawie 200km musieliśmy stawać co 5 minut i czekać aż temperatura silnika opadnie. Tunel prowadzący na wyspę był kiedyś płatny, ale gdy koszty się zwróciły stał się on darmowy.

Dojechaliśmy do celu po prawie 4 godzinach. Bilety kosztują tam 130 zł dla osoby dorosłej, a dla dzieci poniżej 15 roku życia – 50zł. Udaliśmy się pod popularny globus. Nie było mgły i mieliśmy wspaniały widok na morze. Gapiliśmy się w dal przez kilkadziesiąt minut. Po piętnastu dniach zrobiliśmy ponad 4 tysiące kilometrów i dojechaliśmy do celu!

Nordkapp nie jest najdalej wysuniętym punktem znajdującym się na tej wyspie. Około kilometr dalej na północ znajduje się Knivskjellodden. Nie można do niego dojechać samochodem – trzeba przejść kilka kilometrów po ścieżce, która jest wymagająca. Wielu ludzi dojeżdżając na Nordkapp nawet nie idzie w stronę Knivskjellodden. Wejście na ten przylądek jest bezpłatne, a dla nas taki marsz będzie dopełnieniem wyprawy, gdyż samo dojechanie do celu i zrobienie sobie zdjęcia z popularnym globusem byłoby zbyt standardowe.

W drodze na Nordkapp!

W drodze na Nordkapp!

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.Responses are currently closed, but you can trackback from your own site.

Comments are closed.