Archive for the Category » Niepozorny Trip 2015 «

Dni 17-30 – Długi pobyt w Skarsvagu

Razem z Panią Jolantą!

Przejechanych km: 4145

To były bardzo niepewne i pełne nerwów dni. Posmakowaliśmy, poznaliśmy i poczuliśmy życie w Norwegii. Mieszkaliśmy na końcu świata u Jolanty i po niecałych dwóch tygodniach udało nam się naprawić Ogórka. Przyjechaliśmy w piątkową noc 31 lipca. Kto by pomyślał, że los spowoduje, że zostaniemy tutaj na tak długo. Przeczytajcie o tym jak działaliśmy, by naprawić naszego Ogórka. Bardzo pomagali nam Jolanta oraz Adam.

more »

Rozwiązanie konkursu Marcina :)

Zarówno na blogu jak i na Facebook’u nikt nie domyślił się o co chodzi Marcinowi 🙂

Kolejny post pojawi się jak naprawimy Ogórka. Mamy nadzieję, że już jutro pojawi się niezbędna uszczelka pod głowicą. Cały czas mieszkamy u Pani Jolanty na couchsurfingu.

Dzień 16 – Knivskjellodden, w Europie dalej na północ prędko nie będziemy + konkurs

Dotarliśmy na Knivskjellodden

Dotarliśmy na Knivskjellodden

Przejechanych km: 4105

Słyszeliśmy, że dojście na przylądek Knivskjellodden zajmuje od trzech do sześciu godzin. My nastawiliśmy się na długi marsz i wcześnie wstaliśmy, aby zdążyć wrócić jeszcze do bazy przy Nordkapp’ie. Szliśmy najkrótszą drogą. Własnym szlakiem musieliśmy omijać bagna i wspinać się po wzniesieniach. Po drodze mijaliśmy mnóstwo reniferów – co ciekawe zwierzęta nie boją się samochodów, ale gdy nas widziały to uciekały.

more »

Dzień 15 – Dojechaliśmy na Nordkapp!

Dojechaliśmy!

Dojechaliśmy!

Przejechanych km: 4085

Dzień wcześniej zdecydowaliśmy się zatrzymać kilka kilometrów od norweskiego miasta Lakselv, żeby mechanik wycenił nam naszą usterkę. Zaczęliśmy składać nasze obozowisko. Podeszła do nas dwójka Polaków z Białobrzegów. Opowiadali nam m.in swoje przeżycia jak to przemierzali Europę swoim Żukiem. Na koniec naszej rozmowy wymieniliśmy jedne z naszych znalezionych poroży na fanty.

more »

Dzień 14 – Ogórek się psuje

Razem z Maćkiem

Razem z Maćkiem

Przejechanych km: 3970

Po śniadaniu ruszyliśmy do miasta. Znaleźliśmy Internet i na telefonach wyszukiwaliśmy i rozmawialiśmy z ludźmi, aby określić naszą usterkę. Doszliśmy do wniosku, że musimy wymienić uszczelkę pod głowicą. Pojechaliśmy do jedynego mechanika w mieście i usłyszeliśmy, że naprawa będzie kosztować nas… 1000 euro! Zatkało nas. Co więcej mechanik powiedział, że będzie wolny za.. dwa miesiące.

more »

Dzień 12, 13 – Mikołaj, renifery wyprawa na morze Barentsa

Ekipa razem ze Św. Mikołajem

Ekipa razem ze Św. Mikołajem

Przejechanych km: 3600

Wjechaliśmy do Rovaniemi i po wizycie w McDonaldzie udaliśmy się do wioski Św. Mikołaja. Miejsce to przecina linia koła podbiegunowego, Ruszyliśmy najpierw do chatki, gdzie trafiają listy adresowane do Św. Mikołaja. Dowiedzieliśmy się, że Polska jest na trzecim miejscu pod względem liczby przysyłanych życzeń. W chatce mogliśmy kupić przeróżne gadżety z Mikołajem czy reniferami i sami wysłać pocztówki, które dojdą do nas na święta.

more »

Dzień 11 – Koniec z cieknącym olejem!

Z ziomeczkami w Jalasjarvi

Z ziomeczkami w Jalasjarvi

Przejechanych km: 2865

Wyruszyliśmy. Planowaliśmy dojechać do Oulu, ostatniego finlandzkiego miasta przy morzu Bałtyckim na naszej trasie. Problem z cieknącym olejem dalej nie został rozwiązany. Kierowaliśmy się w stronę miasta Vaasa. Liczyliśmy, że może tam uda nam się naprawić Ogórka. W Jalasjarvi – miejscowości znajdującej się w połowie drogi między Tempere, a Vaasą – zatrzymaliśmy się w supermarkecie w poszukiwaniu tańszego oleju do naszego busa. Na parkingu żywiołowo powitała nas grupka Finów.

more »

Dzień 10 – Poszukiwania mechaników

Godzina 23:50

Godzina 23:50

Przejechanych km: 2090

Żadnego z nas nie obudził budzik. Wszyscy obudziliśmy się grubo po dziesiątej. Szybko złożyliśmy obozowisko, równie prędko zjedliśmy śniadania i pojechaliśmy do Tampere. Mieliśmy 20 adresów mechaników, więc byliśmy pewni, że ktoś nam pomoże.

more »

Dzień 9 – Dalsze problemy z Ogórkiem

Przejechanych km: 2010

Pobudka. Wstaliśmy i wzięliśmy się do roboty. Oczyściliśmy miejsce, z którego wyciekał olej i próbowaliśmy to zakleić. Ponadto musieliśmy sobie poradzić z elektryką. Po trzygodzinnej walce z Ogórkiem udało nam się zrobić tylko połowę zaplanowanych napraw. Olej nadal kapał.

more »

Dzień 8 – Repovesi i pierwsze problemy z Ogórkiem

Z Seriją i Robertem

Z Seriją i Robertem

Przejechanych km: 1780

Obudziliśmy się. Pedał gazu wymagał naprawy. Trzeba było przyspawać brakujący element podłogi. Znajdowaliśmy się niedaleko miasta Jaara. Dostaliśmy dwa adresy mechaników, ale musieliśmy wymyślić jak chcemy tam dojechać. Po kilku nieudanych próbach podłożenia spodu od puszki konserwy rybnej naszego partnera Łosoś Ustka, zauważyliśmy, że odpowiednio trzymając w ręku pedał gazu możemy jechać dalej. W ten sposób przejechaliśmy 3km do najbliższego mechanika. Adrian mówił Pawłowi kiedy dodać, a kiedy odjąć gaz.

more »