Archive for the Category » Niepozorny Trip 2015 «

Niepozorny Trip 2015 – Podsumowanie

trip

Podróżowanie może być naprawdę tanie! Przedstawiamy wam podsumowanie drugiej wyprawy “Niepozorny Trip 2015”.

W odróżnieniu do poprzedniej wyprawy mieliśmy dużo większe problemy z naszym Ogórkiem. Naliczyliśmy aż dziesięć większych, bądź mniejszych napraw.. Sypało się, psuło się, a mimo to wróciliśmy!

more »

Dzień 42-43 – Powrót do domu

View post on imgur.com

Przejechanych km: 10 621

Spaliśmy cztery godziny, ponieważ szwendaliśmy się jeszcze po Kristiandsand. Była to najmniej wygodna noc na tej wyprawie. O 6.30 otworzyły się kasy i kupiliśmy bilet na nasz prom. Planowaliśmy wypłynąć tańszą, szybszą linią, ale nie było już miejsc. Wjechaliśmy na prom, żegnając Norwegię.

more »

Dzień 41 – Wspaniałe atrakcje: Preikestolen i Kjeragbolten

Na Preikestolen

Na Preikestolen

Przejechanych km : 8905

Budziki mieliśmy nastawione na 7.00 i dosłownie kilka chwil po przebudzeniu prom pojawił się w przystani. Przepłynęliśmy na drugą stronę i zrobiliśmy śniadanie. Dzisiaj w planach mieliśmy wejść na Preikestolen i Kjeragbolten. Gdy dojechaliśmy na parking spotkaliśmy dwie Niemki, które poinformowały nas o długości szlaków, a my za to doradziliśmy im co powinny zwiedzać. Preikestolen to klif o wysokości.. ponad 600 metrów! Szlak, który do niego prowadzi przeszliśmy w godzinę i naszym oczom ukazała się kolejna wizytówka Norwegii. Widok ze skały był niesamowity. Niepewnie usiedliśmy na końcu i podziwialiśmy otaczający nas krajobraz.

more »

Dzień 40 – Bardzo szybka i szczęśliwa naprawa Ogórka!

Przejechanych km : 8485

Artur rano obudził się wcześniej i zadzwonił do punktu z używanymi częściami. Miał kontaktować się z Panem Krzysztofem. Polski mechanik, który przekazał nam namiary poinformował nas o tym, że cena również może być dla nas nieosiągalna. Telefon odebrał Norweg i powiedział, że nasz rodak jest na wakacjach. Zrezygnowaliśmy z szukaniem tam alternatora. Rozpaliliśmy ognisko i zaczęliśmy dumać jak naprawić usterkę.

more »

Dzień 37-39 – Język Trolla, język lodowca, Bergen i kolejna awaria

Na Języku Trolla

Na Języku Trolla

Przejechanych km: 8340

Dzień 37

Szczyt Dalsnibby mogliśmy opuścić dopiero po 9, gdyż bramka wyjazdowa była zamknięta. Poranny widok był jeszcze lepszy. Śniegiem pokryte były sąsiednie góry, a na niebie pojawiło się słońce. Zebraliśmy się i pojechaliśmy w kierunku popularnego języka lodowca.

more »

Dzień 36 – Piękne, norweskie drogi

Droga Trolla

Przejechanych km: 7355

Zatrzymaliśmy się kilkadziesiąt kilometrów od początku Drogi Atlantyckiej od strony zachodniej. Po drodze musieliśmy zapłacić jeszcze za przejazd tunelem. Trasa rozpoczyna się niedaleko miejscowości Karvagi prowadzi do miasta Bud. Na początku drogi znajdował się parking. Znajdowała tam się ścieżka, z której podziwialiśmy liczne małe wysepki i niesamowity most. Co ciekawe, na postoju zatrzymał autokar, który przewoził ekipę filmową. Kręcili ujęcia do Bollywoodzkiej produkcji. Śmieszyła nas osoba, która chodziła z parasolem za aktorami i chroniła ich przed słońcem. Chłopak był niski i często biegał dookoła gwiazdy filmowej.

more »

Dzień 35 – Atrakcje w Trondheim

Przejechanych km: 6950

W Trondheim chcieliśmy zobaczyć Katedrę Nidaros, Bramę Szczęścia oraz skocznię narciarską. Zatrzymaliśmy zaraz za miastem Stjordal. Od tej miejscowości droga E6, którą jechaliśmy od dalekiej północy, zmieniła się odcinkami w ekspresówkę. Bliżej Trondheim zaczęły się już opłaty drogowe.

more »

Dzień 34 – Szczyty Siedmiu Sióstr

Weszliśmy na Grytfoten!

Weszliśmy na Grytfoten!

Przejechanych km: 6480

Do Siedmiu Sióstr mieliśmy jeszcze 100 km do przejechania. Szybko zebraliśmy się do dalszej drogi. Przejeżdżaliśmy przez tunel o długości 11km (najdłuższy na razie na tej wyprawie) i nagle zaczęło coś stukać. Okazało się, że pękła rura wydechowa. Do celu mieliśmy już niewiele kilometrów i z warkotem traktora dojechaliśmy na parking pod szczyty. Popatrzyliśmy pod Ogórkiem na usterkę, ale zdecydowaliśmy się na naprawę dopiero, gdy wrócimy z wspinaczki.

more »

Dni 32,33 – Lofoty, piękne Lofoty

Przejechanych km: 5850

Jeszcze nocą założyliśmy sobie, że podjedziemy kilka kilometrów do miejscowości A. Jechaliśmy i zaczęły otaczać nas niesamowite góry. Dodatkową atrakcją były tunele, a niektóre wyryte zostały pod wodą. Jechaliśmy i każdy z nas wskazywał na ciekawie wyglądającą górę czy most. Droga prowadząca przez archipelagu czasami sprawiała wrażenie jakbyśmy jechali nizinną trasą, a obok nas znajdowały się ogromne góry.

more »

Dzień 31 – Długa podróż w stronę Lofotów

Taki tam widok ze śniadanka

Taki tam widok ze śniadanka

Przejechanych km: 5300

Ciężko było opisać pomoc jaką otrzymaliśmy od Polaków w Skarsvagu. Ostatniego posta publikowaliśmy u Pani Jolanty. Po wyjeździe pojechaliśmy jeszcze raz podziękować Panom Januszowi, Wiesławowi i Adamowi. Na pewno zapamiętamy tą wioskę do końca życia. Po pożegnaniu ruszyliśmy w dalszą podróż. Kolejnym punktem były Lofoty.

more »